piątek, 30 kwietnia 2010

Widok Gorlic z Góry Cmentarnej

Ze wzgórza 357, na którym znajduje się cmentarz wojskowy nr 91, rozciąga się piękna panorama miasta Gorlice i jego okolic.

Widok na centrum Gorlic. W tle widoczne wzniesienia Beskidu Niskiego. Od lewej: pasmo Zamczyska (551 m) i Zagórza (507 m), Ostra Góra (735 m), Kornuta (678 m), Brusy (594 m), Obocz (627 m), po prawej widać fragment pasma Magury Małastowskiej. 
A teraz zbliżenie na centrum miasta. Po lewej stronie widoczny dach dworu Karwacjanów (założycieli i pierwszych właścicieli Gorlic). Po środku Bazylika Mniejsza Narodzenia NMP, a nieco niżej na prawo od kościoła widać fragment budynku Liceum Ogólnokształcącego im. M. Kromera, wybudowanego w 1906 roku. Spiczasta góra w tle, na środku, to Kornuta (678 m). Znajduje się przy trasie z Gorlic do Koniecznej, w stronę granicy słowackiej. Nazwa Kornuta pochodzi z języka rumuńskiego (oznacza owcę ze skręconymi rogami) i jest jednym z wielu występujących w beskidzkim nazewnictwie śladów po pasterzach wołoskich, należących do przodków górali karpackich. Nazwa Magura również pochodzi z rumuńskiego i oznacza długie wzniesienie, pasmo górskie.W okolicach Gorlic są dwie Magury: Małastowska (814 m) i Wątkowska (846 m), a niedaleko po stronie słowackiej jest Magura Stebnicka (900 m).Są też dwa Magurycze, Mały i Duży, nad wsią Bartne.
Powyżej widać Glinik Mariampolski, przemysłową dzielnicę Gorlic. Najwyższy komin należy do elektrociepłowni.
A to już widok z innego miejsca cmentarnego muru, na zachód. Po lewej stronie widoczne pasmo Maślanej Góry (753 m) między Szymbarkiem a Szalową. Bliższe wzniesienie na prawo to Łysa Góra (441 m). Poniżej w dolinie biegnie szosa z Gorlic do Krakowa. 
Widok na południowy zachód. Po środku kościół św. Andrzeja Boboli - mój kościół parafialny. Po lewej widoczne bloki osiedla Magdalena - tam mieszkam! Ponad nimi piętrzy się Miejska Góra (613 m).
Zbliżenie na inną część mojego osiedla. Powyżej wzgórze Wierchowina, a po prawej - Bartnia Góra (630 m). Poniżej - cmentarz komunalny. 
Zdjęcia wykonałam w lecie 2006 roku. 

2 komentarze:

  1. Znajome,kochane widoczki..Miejsca bardzo bliskie sercu...Dziekuje,ze bedac na austriackiej ziemi,moge sobie poogladac "swojskie " klimaty...Lekcja historii wyszla Ci swietnie...Pozdrawiam slonecznie i buziaczka wiedenskiego posylam:):):)...Radosnych chwil zycze Droga B...

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne miejsce.
    Uwielbiam góry.
    Na zupełnie nowy blog serdecznie zapraszam.
    Adres jest oczywiście na Czterech porach roku:))

    OdpowiedzUsuń