piątek, 5 marca 2010

Na zimowym niebie

Spacerując pewnego słonecznego lutowego dnia, zobaczyłam nadlatujący od zachodu samolot.

Kiedy znalazł się dokładnie nade mną, był najlepiej widoczny.
A potem odleciał gdzieś ku wschodowi i została po nim tylko smuga kondensacyjna...
...biegnąca tuż obok Księżyca. Interesująca, choć ulotna konstelacja...

2 komentarze:

  1. Witaj cieplutko:):)..Jestem wreszcie w domku..Moj kochany Park Biechonskiego juz w zasięgu ręki..Piekne fotki dodałaś:):)...Uwielbiam rodzinne spacery parkowa ściezka zdrowia...Podejrzewam,ze Ty rownież:):)..
    Smuga pozostala po samolocie cudnie wygląda przy ksiezycu...Pieknie to ZAMKNEŁAŚ W KADRZE...Wygląda niczym ksiezycowa drozka mająca mu pomoc zejsc ku ziemi:)..
    Pozdrawiam cieplutko z zimowych Gorlic droga Bagafarno:):):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Ci serdecznie Promyczku za miły komentarz. Piękne są Gorlice, szkoda tylko, że tak mało czasu, by po nich spacerować. Wszystkiego dobrego życzę i pozdrawiam gorąco z mroźnego Sącza!

    OdpowiedzUsuń