poniedziałek, 22 lutego 2010

Wiosennie na początek

Za oknami wciąż zima. I to nie ta piękna, biała i mroźna, ale szara i paskudna. Dlatego na pocieszenie kilka wiosennych obrazków, uchwyconych prawie dwa lata temu u podnóża Łysuli, między Sękową a Dominikowicami koło Gorlic. Miejmy nadzieję, że już niedługo będziemy cieszyć się równie piękną pogodą.






5 komentarzy:

  1. Ciesze się, że wreszcie zdecydowałaś sie na założenie tego bloga! Życzę sukcesów w prowadzeniu bloga, cierpliwosci i zamozaparcia podczas jego tworzenia niezbędnych wobec anomalii netowych i blogowych oraz rozmaitycfh błędów technicznych, które czasem urozmaicaja nasz blogerski byt;). Pozdrawiam Ciebie gorąco z przymrożonej ale słonecznej Warszawy!:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Z wiosną chyba lekki falstart, bo jeszcze nie jej pora. W Beskidzie Niskim od dobrych dziesięciu lat nie byłem, ale pewnie jeszcze wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za komentarze! Fajnie, że ktoś zdecydował się obejrzeć moje początki. To bardzo miłe zobaczyc wpisy już po pierwszym dniu. :) Co do wiosny, to zawsze fajnie pooglądac sobie ładne i słoneczne widoczki - z wiosny, lata czy jesieni. A zima też jest w porządku i na pewno w najbliższych dniach pojawi się coś zimowego. :) Pozdrawiam wszystkich serdecznie i zapraszam do oglądania!

    OdpowiedzUsuń
  4. witaj w blogosferze
    trafiłam tu dzięki Twojemu bratu
    miło się zapowiada, tak wiosennie
    pozdrawiam nockowo

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dziękuję! I ja również pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń