piątek, 26 lutego 2010

Czyż nie jestem uroczy?

Kot rosyjski niebieski na wystawie kotów rasowych w Warszawie w XII 2006 r.

7 komentarzy:

  1. Lubie kociaki..ale jak wspominalam u Slawka,nie moge miec zadnych zwierzatek futerkowych w domu,ze wzgledu na silna alergie syna...Tutaj w Wiedniu,u moich pracodawcow jest piekny pers..Zawsze tak dostojnie sie wyleguje na sofie:)...Pozdrawiam cieplutko spod grafitowego dzisiaj austriackiego nieba:):):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślałem dotąd, że "blue cat" to tylko chwyt marketingowy, a tu prawdziwie naturalny, niebieski kot! I to jeszcze jaki! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przecudnej urody!
    Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. znam tę rasę
    jest cudowna i z wyglądu i charakterku
    pozdrawiam nockowo

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne to Twoje zdjęcie w winiecie z widokiem Pasma Magury Małastowskiej. Zaglądam tu choćby po to by patrząc nań powspominać moje ukochane góry, które opuściłem (na szczęście tylko fizycznie, a nie do końca mentalnie) wyjeżdżając na mazowiecką ziemię - moją nową fizycznie, ale stara mentalnie - "małą ojczyznę"! Przypomina mi m.in. nasze wspólne wędrówki piesze i rowerowe podczas których powstało sporo pięknych fotek i toczyło się tyle pasjonujących rozmów o naszych rozlicznych pasjach! Rozmarzyłem się...Pozdrawiam i idę wreszcie spać!:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Magura Malastowska..ech..To rowniez i dla mnie piekne wspomnienia..piekne wycieczki letnie i zimowe...Te rowerowe rowniez:)...Moi synowie poszli naszym sladem..pokochali gory i wedrowki pieknymi,choc czasem trudnymi szlakami..Slawku..to,ze tesknisz,to naturalne...Jednak gory poczekaja na Ciebie..przeciez zawsze mozesz je odwiedzic...Mazowsze moze jest i piekne...ale nasza okolica ma ten swoj uroczy,niepowtarzalny klimat...
    Bagafarno..Slawku..Pozdrawiam Was niezwykle cieplo...Za kilka godzin wsiadam w busika i wyruszam w dluga podroz do domku...Do zobaczenia na polskiej ziemi:):):)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pozdrawiam wszystkich serdecznie! Niestety dopiero teraz, z opóźnieniem, bo przez weekend nie miałam dostępu do internetu :( Bardzo dziękuję za miłe komentarze. Mam jeszcze sporo kocich zdjęć w zanadrzu i będę je od czasu do czasu zamieszczać, bo to bardzo wdzięczny temat.

    OdpowiedzUsuń